Pietruszkowe naleśniki z łososiem | Zdrowe Przepisy Pauliny Styś

Paulina Styś-Nowak dnia 2013/09/17

Pietruszkowe naleśniki z łososiem

Razowe naleśniki

Składniki na 2 porcje:

  • Mąka pszenna razowa (typ 2000) - szklanka
  • Jajo - sztuka
  • Mleko - 1/2 szklanki
  • Woda - 3/4 szklanki
  • Olej rzepakowy - 2 łyżki
  • Natka pietruszki - pęczek
  • Sól - szczypta

Dodatki:
  • Wędzony łosoś - 100 g
  • Papryka - sztuka
  • Ogórek - sztuka
  • Sos czosnkowy:
    • Jogurt naturalny - 4 łyżki
    • Czosnek - 2 ząbki
    • Przyprawy: sól, pieprz, zioła prowansalskie

 

 

Sposób przygotowania:

  • Natkę pietruszki drobno posiekaj - wymieszaj z pozostałymi składnikami ciasta naleśnikowego.
  • Naleśniki smaż z obu stron na rumiany kolor (na patelni lekko posmarowanej oleje rzepakowym - tylko przed pierwszym naleśnikiem).
  • Naleśniki podawaj z ulubionymi dodatkami - świetnie pasują do wędzonego łososia i warzyw z połączeniem sosu czosnkowego ;)


Wartość odżywcza obiadowej porcji* tak skomponowanego dania (3 naleśniki):

  • Energia: 527 kcal
  • Białko: 29 g
  • Tłuszcz: 21,2 g
  • Węglowodany: 65 g
  • Błonnik pokarmowy: 10 g
  • Cholesterol: 150 mg

*Jest to naprawdę porządna porcja :)



Pietruszkowe naleśniki z łososiem i warzywami są dobrym źródłem:
  • Składników mineralnych: potasu, wapnia, magnezu, żelaza, cynku;
  • Witamin: A, D, E, C, kwasu foliowego, B1, B2, B6, B12, PP;
Pietruszkowe naleśniki

P.S. Chcesz jeść zdrowo jednak nie wiesz od czego rozpocząć? Pobierz teraz moją listę 55 zdrowych produktów i weź ją na kolejne zakupy! To będzie Twój pierwszy krok w stronę zdrowego odżywiania i lepszego życia (zdrowie, więcej energii, szczupła sylwetka, mocne włosy i paznokcie). Do dzieła!

2 komentarze:

  1. Wiem, że to dawny post, ale ja dopiero niedawno odkryłam Pani bloga - i muszę o tym powiedzieć - te naleśniki są wprost rewelacyjne! Bardzo dziękuję! Czuję się po nich świetnie i wspaniale mi się po nich biega :) Uwielbiam Pani przepisy /a niejeden już za mną/ :) Pozdrawiam serdecznie w imieniu swoim jak i mojego męża, który zjada te obiady aż mu się uszy trzęsą! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale miło dostać taki komentarz :) Dziękuję!

      Usuń