Makaron z sosem z pieczonych warzyw | Zdrowe Przepisy Pauliny Styś

Paulina Styś-Nowak dnia 2017/05/03

Makaron z sosem z pieczonych warzyw

Łapcie przepis na pyszny i lekki sos warzywny do makaronu. Można podać go z parmezanem i posiekanymi orzechami włoskimi.


Składniki na 6 porcji sosu:

  • Pół kalafiora
  • 2 papryki
  • 4 pomidory
  • 2 cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • 5 łyżek oliwy
  • Świeża bazylia, oregano, pieprz, ostra i słodka papryka, sól


Sposób przygotowania:

  • Warzywa (włącznie z czosnkiem) pokrój na mniejsze kawałki i rozłóż na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia - skrop oliwą.
  • Warzywa piecz w temp. 200 stopni C przez ok. 45 minut.
  • Upieczone warzywa zmiksuj na gładki sos i dopraw do smaku (dla podkreślenia smaku warto dodać kilka kostek z tego przepisu - KLIK).
  • Możesz dodatkowo przetrzeć przez sito, ale nie jest to konieczne.
  • Sos wymieszaj z ugotowanym makaronem.


Wartość odżywcza makaronu pełnoziarnistego (70g suchego) z porcją sosu:

  • Energia: 389 kcal
  • Białko: 15 g
  • Tłuszcz: 10 g
  • Węglowodany: 58 g
  • Błonnik pokarmowy: 5 g


Makaron z sosem z pieczonych warzyw jest dobrym źródłem:
  • Składników mineralnych: potasu, magnezu, żelaza, cynku;
  • Witamin: A, E, C, kwasu foliowego, B1, B2, B6, PP;

P.S. Chcesz jeść zdrowo jednak nie wiesz od czego rozpocząć? Pobierz teraz moją listę 55 zdrowych produktów i weź ją na kolejne zakupy! To będzie Twój pierwszy krok w stronę zdrowego odżywiania i lepszego życia (zdrowie, więcej energii, szczupła sylwetka, mocne włosy i paznokcie). Do dzieła!

13 komentarzy:

  1. Wygląda super :) czy sos można trzymać dłużej w lodówce lub zamrażać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lodówce do dwóch dni - śmiało można na jego bazie zrobić zupę krem ;)

      Zamrażać zapewne też można.

      Usuń
  2. Jakie warzywne pyszności :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam taką prośbę - czy mogłaby Pani podawać przy wartości odżywczej ile gramów waży dana porcja? Trudno mi obliczać ile zjadłam jak robię z podwójnej ilości i zwyczajnie trudno mi potem powiedzieć ile to jest jedna któraśtam całości. Taki drobny szczegół, który nie powinien raczej za dużo kłopotu sprawić, a mi bardzo by pomógł :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy czym nigdy nie ważę zjadanych porcji i uważam, że nie jest to naturalne zachowanie :) Jeśli odżywiamy się zdrowo pod względem jakości wybieranych produktów to nie ma sensu zadręczać się każdym gramem na talerzu :)

      Usuń
    2. Oczywiście, że jest nienaturalne i przesadne, chyba że chcemy unormować naszą dietę, przyzwyczaić się do innej ilości jedzenia i schudnąć. Przynajmniej takie mam wrażenie. Nie obliczam wszystkiego idealnie, ale dzięki temu zaczynam uczyć się co ile ma mniej więcej kalorii, o czym wcześniej nie miałam prawie pojęcia, a co pozwoli mi w przyszłości, gdy już zrzucę te parę kilo, utrzymać nową wagę. Zauważyłam też, że miałam tendencję do absolutnego niezwracania uwagi na proporcje makroskładników i potrafiłam żywić się cały dzień prawie samymi węglowodanami. Mimo, że przez ostatnie trzy lata (co najmniej) staram się odżywiać dość zdrowo, ciągle mam trochę za dużo tłuszczyku. Liczę mniej więcej te kalorie i ćwiczę, żeby to spalić i nauczyć się jeść lepiej. Nigdzie nie powiedziałam, że to moja praktyka na całe życie. ;)

      Usuń
    3. Rozumiem :) To dobre podejście, najważniejsze to nie popadać w skrajność, ponieważ później może być trudno wybrnąć z kalkulacji każdego posiłku

      Usuń
  4. To w takim razie jeśli spożywasz np taki makaron z mężem to jak go dzielisz, bo jednak ze spaghetti jest ciężko tak na ok, u mnie mąż zawsze dostaje trochę więcej bo w końcu jest to facet spory i właśnie jak to zmierzyć. W takim razie kolejne pytanie jak odmierzyć ilość suchego makaronu bez wagi? Pozdrawiam OLa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc u nas ja jem więcej na obiad niż mąż (a też jest to rosły chłop mierzący prawie 190 cm wzrostu; ja zaledwie 156 :P). Jakoś tak wychodzi, że jestem w stanie zjeść jednorazowo więcej (zwłaszcza teraz kiedy karmię piersią potrafię zjeść naprawdę dużo), on z kolei nadrabia większą ilością przekąsek.

      Ale generalnie polecam kierować się uczuciem sytości i głodu. Niech każdy zje tyle żeby się najeść. Jest więcej na talerzu to zostawiamy - nie jemy na siłę. Facetowi nakładaj więcej a sobie mniej, tak orientacyjnie ;)

      Usuń
    2. Tutaj strona z miarami domowymi produktów Na początek może się przydać: http://www.ilewazy.pl/ :)

      Usuń
  5. Podoba mi się ten przepis :) Za załączonym zdjęciu wygląda bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny w odchudzaniu najważniejsza jest motywacja, ja codziennie oglądam niesamowite metmorfozy w odchudzaniu i to mi daje niesamowita motywacje, wam tez polecam ten sposób, wpiszcie sobie w google - odchudzanie przed i po by sasetka

    OdpowiedzUsuń